Akcję ekolodzy planowali od dawna. Jeszcze we wrześniu z pól na granicy Lubomi i Raciborza pobrano materiał do badań laboratoryjnych. Testy wykazały, że na sześciu polach rośnie prawdziwa bomba ekologiczna. Kukurydza MON 810 dzięki specjalnym genom potrafi sama zabijać szkodniki. Wiadomo, że szkodzi zwierzętom, nikt nie zbadał jednak jej wpływu na organizm człowieka. Greenpeace powiadomiło wodzisławską policję i prokuraturę. Aby uniemożliwić ścięcie podejrzanej uprawy przed zabezpieczeniem przez techników kryminalistyki członkowie organizacji z Niemiec i Węgier zbudowali dziewięciometrowe konstrukcje na których szczycie zawiśli w uprzężach alpinistycznych. Emocje na miejscu były gorące. Z ekologami dyskutowali rolnicy i policjanci. (19 zdjęć)

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota

Foto Adrian Czarnota


Wszędzie ci hipisi! Co oni? Popcornu nie lubią?
Rewelacja, w końcu ktos się za to wziął! A czy to Hipisi z Greenpeace, czy rolnicy to mi to wisi, grunt żeby tego gówna w sklepach nie było. Jak macie jakieś wątpliwości, to zerknijcie na dupska amerykanów;-)
Sytuacja prawna w kwestii upraw GMO w naszym kraju pozostaje schizofreniczna!!!!!
Obecnie obowiązuje w Polsce zakaz obrotu materiałem nasiennym roślin modyfikowanych genetycznie, czyli mówiąc w skrócie, zakaz handlu. Prawo unijne dopuszcza jednak wysiew modyfikowanej kukurydzy MON 810. Rolnicy nie mogąc zaopatrywać się w ziarna na terenie kraju, kupują je w Czechach i wysiewają w Polsce. Z reguły nie zgłaszają tego faktu do Ministerstwa Środowiska, czego wymaga prawo, a Ministerstwo nie ma w ten sposób możliwości monitorowania upraw, co jest jego formalnym obowiązkiem. Tymczasem w tamtym roku w Polsce było już 3000 ha pól obsianych GMO!!!!
Przede wszystkim wspaniałe zdjęcia panie Adrianie:-) a sama akcja świetna!!! ustawa przecież mówi:
Art. 58 Ustawy o Organizmach Genetycznie Modyfikowanych z dnia 22 czerwca 2001 mówi:
„Kto, bez wymaganej zgody albo nie spełniając warunków wskazanych w zgodzie, dokonuje operacji zamkniętego użycia GMO albo działań związanych z zamierzonym uwolnieniem GMO do środowiska, w tym wprowadzeniem do obrotu roduktu GMO, albo wywozu za granicę lub tranzytu produktów GMO, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”
więc chyba jakieś głowy polecą!!!!
na stronie greenpeace fajnie tłumaczą jak to naprawdę jest z tym gmo! i piszą tam:
O
ferując rolnikom ziarna GMO, firmy biotechnologiczne zapewniają m.in., że zwiększą one plony i zmniejszą zużycie chemicznych środków ochrony roślin. Nie dodają jednak, że tak jest jedynie w pierwszym okresie od rozpoczęcia upraw, następnie plony maleją, koszty pestycydów (sprzedawanych przez te same firmy!!!) rosną. Do tego dochodzi problem wyjałowienia gleby oraz najważniejsza kwestia – skażenia konwencjonalnych upraw. Choć producenci GMO zapewniają, że do uniknięcia takiego skażenia wystarczy kilkudziesięciometrowa strefa ochronna pomiędzy polami, to rzeczywistość pokazuje, że pyłki GMO, wraz z wiatrem przenoszą się nawet o setki kilometrów.
więc co popycha ludzi do tak mało przemyślanych działań i uzależniania się od tych firm???!!!!
zgodzę się z mammmą!!! o co chodzi tym ludziom! dlaczego sami świadomie niszczą to co tak pilęgnowali przez lata! i dlaczego dopiero greenpeace musi interweniować skoro jest w Polsce ustawa która wyraźnie zakazuje tego typu działań!!
9 metrów nad ziemią!!! to zrobi wrażenie! wasza determinacja jest wspaniała, ale przecież od tego właśnie jesteście:-)
Zielone ludki znowu poszalały, szacun, bo zimno musiało być:-)
A tak serio, to ja bym sie bronił rekami i nogami przed patentami na organizmy żywe.
Juz pomijając sam monopol takich korporacji, to kwestie etyczne dodatkowo wykluczają GMO
jako alternetywę do czegokolwiek.
mam w szafce kaszkę kukurydzianą dla synka!! aż się cała zagotowałam gdy sobie pomyślałam że nieświadomie mogłam mu dawać do jedzenia to świństwo! pamiętajcie ludzie że nasze czyny dziś mają największy wpływ na życie tych którzy głosu w tych sprawach zabrać jeszcze nie mogą….tylko tyle! brawo greenpeace! najpierw świetlówki, teraz gmo:-)
Niech żyje Popcorn bez GMO!
STOP GMO! GO GREENPEACE!
ja bym tych ekologów kombajnem skośił za to wtargneli na pole bez zgody i niszczą uprawe
yeah!
das ist fantastisch!
modyfikowana soja w lekarstwach, modyfikowana soja jako wypełniacz zamiast mięsa w parówkach, modyfikowana skrobia kukurydziana. Co nam jeszcze przyniesie cywilizacja? Otwórzmy oczy! Co powiemy naszym dzieciom?
Kolejne skażenie biologiczne, wielka szkoda…
Brawo Greenpeace! Skoro policja i prokuratura sobie nie radzą to organizacje spoleczne musza dzialac! Precz z Monsanto, precz z bezdusznymi korporacjami dla których liczy sie tylko zysk!
Co za bzdury przecierz prawie wszystko zawiera chemie i prędzej czy pózniej będziemy skazani na żywnośc GMO,jak niemy to nasępne pokolenie na pewno,ziemia niejest w stanie wykarmic tyle ludzi i jeszcze te klęski żywiołowe.Ciekawe czy ekolodzy piją oranrzade z barwnikami albo sałate wychodowaną w basenach z wodą witamizowana{czytaj—chemikalimi}
Miałem coś napisać, ale po przeczytaniu komentarza Gusi, po prostu brak mi słów… “pamiętajcie ludzie że nasze czyny dziś mają największy wpływ na życie tych którzy głosu w tych sprawach zabrać jeszcze nie mogą…”
Jedne z najpiękniejszych słów, jakie było mi dane otrzymać w życiu. Dzięki Gusia.
Szkoda, że nikt tego nie rozumie i żyje, jakby tylko on się liczył, a następne pokolenia nigdy nie miały nadejść…
A może by tak ktoś z Greenpeace podał trochę faktów , a nie emocjonalnych pogłosek? Jestem z wykształcenia ekologiem i ale również mam wykształcenie rolnicze , ale to co niekiedy [ nie mówię zawsze] opowiadają aktywiści to trochę jak miałka papka serwowana czasami przez polityków w mediach- zero faktów, zręczne manipulacje i masa emocji. Łatwo straszyć GMO zwłaszcza tych którzy z rolnictwem i ekologią nie mają za wiele wspólnego. Przeczytanie kilku poważnych publikacji ale koniecznie rzeczowych i nie naginajacych faktów w żadną stronę znaczaco poprawia zrozumienie tematu. Społeczeństwo większość wiedzy o GMO ma z prasy codziennej i emocjonalnych transmisji z akcji atywistów wojujących-pseudoekologów. To nie są obiektywne źródła. Co do tezy że jakiś koncern zarabia i uzależnie itd to może warto też popatrzyć na Greenpeace – to też “koncern” żyjący z wojowania z innymi “koncernami” , ale chyba darmo tego nie robią i całkiem dobrze z tego żyją….
Pozdrawiam “Mloda I Śliczna” Joanne MIŚ. Zapraszam Pani do Opawy na kawe GMO free.